Długość penisa – czy jest ważna?

Nawet 40% Polaków może borykać się z tzw. kompleksem małego penisa. To zaburzenie psychiczne polegające na nieakceptacji gabarytów swojego penisa oraz lęku przed zbliżeniem (ośmieszenie, wyśmianiem przez partnerkę).

Bardzo często, mówiąc kolokwialnie – mężczyźni wyolbrzymiają ten problem. Długość penisa jest bowiem istotna, ale dla niewielkiego odsetka Pań, co udowodnił w swoim badaniu doktor Francken w 2002 roku. Jego wyniki mówią nam o tym, że tylko co piąta kobieta uważa długość penisa za istotny element życia seksualnego.

Podobnego zdania są seksuolodzy!
Seksuolodzy przekonują, że długość członka nie ma zbyt dużego wpływu na jakoś współżycia. Wszak, głębokość pochwy (naturalna, bez stymulacji) to 10 centymetrów. Oznacza to, że pełną (kompletną) penetrację można przeprowadzić posiadając penisa równego 2/3 normy (średnia długość penisa Polaków to od 15 do 17 centymetrów).

Problem „małego penisa” to zaburzenie psychiczne, które uwarunkowane może być przez szereg czynników. Najczęściej jednak jest to spowodowane mylnym przekonaniem, jakoby miarą męskości była długość penisa.

Co ciekawe, im dojrzalszy mężczyzna – tym mniejszą uwagę przykłada do wielkości swojego prącia.

Czy można powiększyć penisa?
Coraz więcej osób sięga po rozwiązania pozwalające zwiększyć długość penisa. Najczęściej wykorzystywanymi metodami są te mało-inwazyjne, tj.:

  • Tabletki na powiększanie penisa
  • Żele na powiększanie penisa
  • Specjalistyczne pompki powiększające

Zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem cieszą się różnego rodzaju zabiegi. Są one inwazyjne i dosyć kosztowne. Jednakże, w przeciwieństwie do tabletek, żelów czy pompek – dają gwarancję efektywności. Pacjent ma zatem pewność, że jego prącie zostanie powiększone.

Do najefektywniejszych zabiegów tego typu, zaliczyć można:

  • Powiększanie penisa kwasem hialuronowym
  • Zabieg chirurgiczny nacięcia więzadeł wieszadłowych

W przypadku zdiagnozowania mikropenisa, lekarz zaleca kurację hormonalną, gdyż przypadłość ta uwarunkowana jest przez niedobór androgenów.

Dodaj komentarz